sobota, 25 maja 2013

Rozdział 2


*Niall
Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno. Spojrzałem na mój telefon, było kilka minut po 11. Postanowiłem poleżeć jeszcze w łóżku, jest w końcu sobota. Zastanawiałem się czy Louis jeszcze śpi. Kiedy tak leżałem przyszedł sms od mojej mamy : 
" I jak podoba Ci się nowe mieszkanie ? Jak tam nowy współlokator ? " odpisałem jej : 
" Jest przytulnie, a współlokator jest w porządku . " odpisała : " No to się bardzo cieszę. Kocham cię x " ja na to : " Też cię kocham xx ". Odłożyłem telefon i poszedłem do kuchni zrobić sobie śniadanie. Zajrzałem do lodówki i wyciągnąłem jajka. I zacząłem przygotowywać jajecznicę . Kiedy stałem przy patelni ktoś zaszedł mnie od tyłu i przytulił. Był to Louis. 
- Co tak pichcisz od samego rana ? - zapytał się zaspanym głosem
- Robię jajecznicę. Chcesz też ?
- Czemu nie - usiadł się przy stole i oparł się o rękę. Widać było, że miał kaca.
- Może chcesz wody co ? 
- Taaa..podaj mi - rzuciłem mu butelkę z wodą. - dzięki
Kiedy skończyłem przygotowywać śniadanie położyłem przed nim śniadanie i sam zacząłem jeść swoją porcję. Louis szybko zjadł i zaczął po sobie sprzątać
- Może chcesz, żeby ciebie oprowadzić trochę po Londynie co ? - uśmiechnął się do mnie
- Jeśli masz czas to dlaczego nie - wstałem i włożyłem naczynia do zmywarki. Louis sięgnął po paczkę papierosów i znów zapalił. 
- Dobra młody o 12 wyjdziemy na miasto. Troche pozwiedzasz itp - poszedł do siebie . Ja udałem się do swojego pokoju, aby się przebrać. Przecież nie będę razem z nim paradował po Londynie w samych bokserkach. Ubrałem koszulę i dżinsy, a do tego vansy. Schowałem telefon do kieszeni i wyszedłem z pokoju i ruszyłem w stronę salonu gdzie siedział Louis. 
- Gotowy ? - zapytał się wstając z kanapy
- Taa..gotowy - uśmiechnąłem się, a on wyłączył TV i wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do czerwonego autobusu i zacząłem zwiedzać. Louis mówił mi dużo rzeczy na temat różnych zabytków. Przejażdżka trwała około 3 godzin. Następnie udaliśmy się na London Eye. 

* Louis
Postanowiłem trochę oprowadzić młodego po Londynie. Widać że był zaskoczony tym miastem. W pozytywnym sensie. Cieszyło mnie to że się uśmiechał. Polubiłem go chociaż staram sie to ukrywać. Jestem raczej typem Bad Boy'a. A nie jakiś super miłym gościem, ale przy nim nie wiem czemu staje się inny. Dziwi mnie to, ale staram się o tym nie myśleć. 
W kapsule na London Eye poznaliśmy się bliżej. Dowiedziałem się o nim bardzo dużo. Jest moim totalnym przeciwieństwem. On spokojny, wrażliwy nienawidzi palaczy, narkomanów, dobry dla innych. A ja.. Ja jestem zwykłym dupkiem. 
Opowiedział mi o swoim rodzinnym mieście, mamie, tacie. Widac, że ma z nimi dobry kontakt. Nie to co ja. Mój kontakt z rodzicami urwał się kiedy zacząłem palić papierosy, ostro imprezować, pić i palić narkotki. Wyrzucili mnie z domu dając jakieś pieniądze na mieszkanie i studia. Pewnie myśleli, że wszystko wydam na narkotyki, alkohol i wgl. ale tak się nie stało. Na szczęście. Bo pewnie teraz byłbym żebrakiem na ulicy, żałosna perspektywa życia. Opowiedziałem mu o Liamie. Jest na prawdę najlepszym przyjacielem jakiego można sobie wymarzayć. Jest po prostu zajebisty. Równy koleś. Może i niekiedy cichy, ale jak się wkurzy lepiej nie być blisko niego. 


* Niall
Na London Eye było niesamowicie. Dowiedziałem się tylu nowych rzeczy o nim i o tym mieście. Dowiedziałem się, że podoba mu się jego przyjaciółka niejaka Eleanor. Pewnie jakaś pusta lalka czy coś.. Nie żebym był wredny czy coś.. Również ma najlepszego przyjaciela Liama. Wydaje się być spoko. Kiedy wyszliśmy z kapsuły poszliśmy do Starbucksa. Dużo się śmialiśmy. Bardzo go polubiłem. Może jednak w tym Londynie nie będzie tak źle ? Mam taką nadzieję. Do domu wróciliśmy po dwudziestej. On poszedł do swojego pokoju tak jak i ja. Lecz szybko wyszedłem i poszedłem pod prysznic, kiedy stałem nagi przed lustrem ktoś wszedł do łazienki. Był to Louis, zrobiłem się cały czerwony, on z resztą również. Patrzał się na mnie dłuższą chwilę, a dopiero potem wyszedł. Popatrzałem się w lustro i pokręciłem głową i delikatnie się uśmiechnąłem. W końcu wziąłem ten prysznic i poszedłem spać. 

_______________________________________
Przepraszam, że dopiero teraz, ale tak jakoś wyszło ;c
No, ale jest kolejny rozdział :) Mam nadzieję, że się spodobał :3
Jeśli tak zostaw jakiś komentarz po sobie :* To motywuje :3
Kocham was xx

1 komentarz: