Chciałem iść do łazienki, a kiedy tam wszedłem zobaczyłem nagiego Nialla. Boże, gorzej być chyba nie mogło. Biedak zrobił się cały czerwony . Zaczekałem w salonie, aż on wyjdzie. Troche to trwało, ale w tym czasie zadzwoniłem do El i zaprosiłem ją do mnie. Kiedy kończyłem z nią rozmawiać, wyszedł w końcu Niall. Zakończyłem rozmowę i szybko poszedłem pod prysznic.
* Niall
Leżałem już w łóżku, próbując zasnąć, a tu nagle słyszę jakiś dziewczęcy głos. Wstałem i podszedłem do drzwi. Lekko je uchyliłem i zobaczyłem długonogą brunetkę. To była Eleanor. Przymknąłem drzwi, ubrałem szorty i wyszedłem z pokoju, idąc do kuchni zauważyłem Louisa jak się z nią całuje. Szybko się wtedy odwróciłem i wszedłem do kuchni. Zacząłem sobie robić kakao. Oparłem się o blat, przeczesałem ręką włosy i znowu się odwróciłem w ich stronę. Ten widok..był..taki..ugh nie umiem tego wytłumaczyć. Przecież nie moge być zazdrosny o chłopaka, którego znam kilka dni. Wziąłem kakao i szedłem w stronę swojego pokoju kiedy Eleanor coś do mnie krzyknęła :- Ej zrobisz mi też kakao młody ? - i się głupio zaśmiała
- Sorry, ale nie - odwróciłem się i chciałem już iść, ale podszedł do mnie Louis
- Czemu nie możesz jej zrobić kakao ? - złapał mnie za ramię i mocno ścisnął
- Bo kurwa mi się nie chce - i wyszarpałem rękę
- Weź mnie nie wkurwiaj młody
- Przestań mówić na mnie młody i niech ona też przestanie
- Oj, mały Niall zaraz się popłacze ? Oh może lepiej wróc do mamusi i tatusia, co ? haha
- Weź się ogarnij
- No co ? Boisz się ?
- haha ciebie ? proszę Cię.. A ty co nie możesz jej zrobić tego pieprzonego kakao ?
- Ja pierdole zapytała się ciebie nie mnie cioto !
- Ja nie jestem kurwa jakimś służącym !
- Weź spierdalaj !
- Myślałem że się kolegujemy ! Ale widocznie dupek zawsze zostanie dupkiem !
- Wypierdalaj śmieciu ! - Wtedy odłożyłem kubek na stolik i przyjebałem Louisowi prawego prostego. Wylądował na podłodze. Wziąłem kubek podszedłem do niej i wylałem wszystko na jej sukienke ( kakao już ostygło ) i zadowolony poszedłem do pokoju. Zamknąłem się i położyłem do łóżka.
*Louis
Kiedy leżałem na podłodze wytarłem krew z wargi i spojrzałem na El. Była cała mokra.
- Już nigdy więcej tu nie przyjde !
- El - wstałem - zaczekaj. To nie tak miało wyjść.
- Albo go wywalasz z tego mieszkania, albo juz mnie nigdy nie zobaczysz. Zastanów się - wyszła z mieszkania, a ja zostałem sam. Posprzątałem w salonie i podszedłem do pokoju Nialla. Stałem przed jego drzwiami. Oparłem głowę o nie i chciałem zapukać, ale coś mi na to nie pozwalało. Słyszałem ciche łkanie. Czyżby Niall płakał ? I to.. przeze mnie. Boże co ja narobiłem. Poszedłem do mojego pokoju. Rozebrałem się i usiadłem na łóżko. Zacząłem przemyślać słowa Eleanor. Dla niej mam wyrzucić stąd Nialla ? Przecież ona tylko chciała kakao. No właśnie TYLKO kakao. I o takie coś się pobiłem z Niallerem. Ma racje jestem totalnym dupkiem i już zawsze nim pozostane.
*Niall
Chciałem zasnąć, już nie myśleć o tym jak bardzo mnie zranił. Ale nie mogłem. W głowie wciąż krążyły mi jego słowa. W koncu zacząłem cicho płakać. Może rzeczywiście jestem ciotą ? Mniejsza z tym. Jeśli tak dalej będzie, wyprowadze się. Nie będę mieszkał z kimś do kogo w ogóle się nie odzywam. Byłem spragniony więc poszedłem do kuchni po jakąś wode. Oparłem się o blat i wpatrywałem się przez dłuższą chwilę w szklankę z napojem. Kiedy usłyszałem otwieranie się drzwi odłożyłem szybko szklanke i ruszyłem w stronę pokoju. Kiedy się mijaliśmy spojrzeliśmy się oboje na siebie. Prawie wybuchłem płaczem, ale szybko wpadłem do mojego pokoju. Usiadłem na podłodze i sam siebie zapytałem " dlaczego ja przez niego płacze ? " " Dlaczego jego słowa mnie tak ranią ? " Miałem tyle pytań, ale brak jakiejkolwiek odpowiedzi.
*Louis
Kiedy szedłem w stronę kuchni minąłem Niallera. Zauważyłem że miał podpuchnięte oczy, płakał przeze mnie. Usiadłem na krześle i oparłem łokieć o stół i oparłem głowę. Nigdy się jeszcze tak źle nie czułem. Ten chłopak na mnie dziwnie wpływa, staje się bardziej emocjonalny, wrażliwy i tak dalej. Zazwyczaj jestem zupełnie inny. Znamy się zaledwie kilka dni, a mam wrażenie jakbyśmy znali się kilka dobrych lat. Jest dla mnie na prawdę ważny. Chyba nawet ważniejszy niż Liam czy El. Wow. Nie wierze, że to pomyślałem. Przecież nie jestem jakimś gejem. Znam swoją orientacje. No chyba że jestem biseksualny. Oh shit. Nie no musze sobie takie coś wybić z głowy. Lepiej bedzie jak już pójde spać. _________________________
Wróciłam po dlugiej przerwie z nowym rozdziałem :)
Podoba się ? - Skomentuj, wyraź swoją opinię :3
Następny rozdział w środę .
Kocham was <3